Niezwykłe warsztaty florystyczne
W Kwitnących Horyzontach wierzymy, że florystyka to nie tylko zawód. To język natury, przestrzeń twórczości, forma obecności. Lato 2025 upływa nam pod znakiem spotkań, które udowodniły, że kwiaty potrafią nie tylko zachwycać, ale i zbliżać ludzi, otwierać emocje, łamać schematy.
Za nami trzy niezwykłe warsztaty, każdy inny, każdy wyjątkowy. Zapraszamy Cię do wspólnego powrotu do tych chwil i… dołączenia do naszej społeczności. Bo jeśli marzysz o pracy z roślinami lub po prostu szukasz twórczego detoksu od codzienności jesteś we właściwym miejscu.
Kwiatowy Starter czyli warsztaty florystyczne na dobry początek wszystkiego
„To były MEGA dwa dni!” Tym zdaniem rozpoczęłyśmy podsumowanie po warsztatach. I nie ma w tym ani krzty przesady. Nasze uczestniczki kobiety z różnych stron Polski przyjechały do nowej siedziby szkoły w Opolu pełne ciekawości, otwartości i głodu wiedzy. A my dałyśmy im dokładnie to, czego potrzebowały… i więcej.
Rozpoczęliśmy od… oczyszczania kwiatów. Niby oczywistość, a jednak jak wiele można powiedzieć o pracy florysty zaczynając od tak prostego gestu! To była mocna baza, a potem już tylko więcej:
luźne bukiety i spirale,
kompozycje w naczyniach i boxach,
pakowanie bukietów z sercem i sensem,
rozmowy przy herbacie i florystycznych kartach,
i najpiękniejsze zaskoczenie: młotkowane kryzy z barwieniem roślinnym, które dały efekt delikatnych, akwarelowych plam z płatków kwiatów.
Brzmi bajkowo? Bo takie właśnie było.
Pracowałyśmy blisko natury . Bazowałyśmy na zieleni z naszego Kwitnącego Siedliska, a także z pomocą naszych partnerów: Chloris Bogini Kwiatow i Victoria Floral Products.
Nie obyło się bez przygód – poranna awaria wodociągu? Była. Cysterna i wiadra? Były. Ale wiecie co? To tylko wzmocniło nasz zespół. Kwiaty napojone dzień wcześniej dały radę, a my udowodniłyśmy, że florystki to kobiety nie tylko twórcze, ale też zaradne i zgrane.
„Rozmowy, praca, zasady, eksperymenty i dużo śmiechu. To było coś więcej niż kurs.”
Warsztaty florystyczne Ślub w plenerze... ceremonia z duszą
Kolejny warsztat florystyczny był opowieścią o miłości, naturze i przestrzeni. Przez dwa dni pracowałyśmy pod gołym niebem. W deszczu, w słońcu, wśród pachnącej zieleni. I wszystko miało sens, bo właśnie tak wygląda ślub marzeń, autentyczny, bliski naturze.
Na początek: wykład o pracy z przestrzenią ślubną, o tym, jak tworzyć kwiatowe scenografie, które nie tylko zdobią, ale i budują emocje. Było o florystycznym landarcie, o funkcji formy, o znaczeniu koloru. A potem… losowanie tematów, projektowanie i wybór miejsc w ogrodzie. Formy koła i kwadratu. Eco-techniki i konstrukcje z recyklingu.
Pierwszy dzień to budowanie roślinnego tła – żywego, zintegrowanego z naturą. Drugi – prezentacja i tworzenie ślubnych bukietów. Dziewczyny same zrywały kwiaty i układały naturalistyczne formy, pełne lekkości i intencji. Na koniec powstały rustykalne bramy, sielskie koła i kompozycje, które wyglądały, jakby były częścią ogrodu od zawsze.
„To nie były tylko warsztaty. To było doświadczenie, które zostaje z człowiekiem na długo.”
Bukiety łąkowo-ogrodowe i świeże spojrzenie na kwiaty
Cisza. Zieleń. Poranek z kawą i kwiatową kartą w dłoni. Warsztaty bukietowe w lipcu były czymś więcej niż nauką. Były spotkaniem kobiet, które przyjechały z Niemiec, spod Opola, z Krasnegostawu czy Łodzi. I każda z nich wniosła coś od siebie.
Na początek: wybór kwiatowej karty mocy, tej jednej, która najbardziej rezonuje i z pomocą, której łatwiej nam się poznać. Potem: zbiór w ogrodzie i na łące lwia paszcza, szałwie, werbeny, dziewanny, rudbekie, trawy… wszystko naturalne, lekkie, pachnące latem. Tworzyłyśmy bukiety ogrodowe takie „z serca, nie tylko z ręki”.
A później – konstrukcje z traw. Zaskakujące, organiczne, mocne w wyrazie. Między jednym wiązaniem a drugim było też dużo rozmów. Była zupa pomidorowa z koperkiem, woda z płatkami róż, bose stopy na trawie i… wzruszenie. Ale przede wszystkim nowe świeże spojrzenie na kwiaty i możliwości ich układania. A do tego masa technik i nowych umiejętności.
„To były najpiękniejsze warsztaty, w jakich brałam udział.”
„Wolne, prawdziwe, dające nowy oddech.”
Chcesz doświadczyć tego z nami?
To wszystko wydarzyło się naprawdę. Wśród kwiatów, trawy i rozmów. Nie w katalogu. Nie w prezentacji. W żywej przestrzeni. W Kwitnących Horyzontach florystyka to nie tylko rzemiosło, nie tylko biznes, ale też język i narzędzie kontaktu z naturą. Warsztaty, które prowadzimy, to więcej niż nauka technik to przestrzeń transformacji, detoksu od cyfrowego świata, powrotu do siebie.
Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie, dołącz do naszego newslettera:
👉 Zapisz się tutaj https://rozkwitajznami.pl/newsletter/
Dzięki niemu:
dowiesz się pierwsza o nowych warsztatach,
otrzymasz materiały edukacyjne i inspiracje,
będziesz częścią społeczności kobiet, które kwitną.
Zostań z nami. W Kwitnących Horyzontach wszystko zaczyna się od kwiatów.
I prowadzi… tam, gdzie zechcesz.
Z czułością,
Monika Bębenek
i Zespół Kwitnących Horyzontów





